Sklep Attitude
![]()
Koszulka Attitude
45 zł + gratis
Sondy
Kontakt
Napisz do nas : redakcja@attitude.pl
Inne
Do oglądania Attitude, polecamy przeglądaraki:
Reklamy
Spotkanie fanów oraz wyprawa na drzwi otwarte Do or Die Wrestling (20.07.2009)

Moja przygoda z DDW rozpoczęła się o godzinie 5.45 rano 20 lipca, kiedy to wyszedłem z domu na przystanek autobusowy. Od godziny 9.30 byłem w stałym kontakcie zarówno z Maxim4 (czekającym już z łukim, L.A. i Vaclavem w umówionym miejscu) i Euzem, który jeszcze był w drodze. O 10.10 dotarłem pod wielką gitarę przy Hard Rock Cafe i nie sposób było nie zauważyć czterech kolesi z czego jeden miał koszulkę Nigela McGuinessa (Maxi), drugi ROH (L.A.) a trzeci Dudley Boyz (Vaclav). Po krótkim przywitaniu udaliśmy się na małą przekąskę do pobliskiego Burger Kinga w centrum handlowym Złote Tarasy. Pogadaliśmy sobie, nagraliśmy kilka minutek jakichś luźnych rozmów i gdy dochodziła godzina 11 obraliśmy azymut ponownie na gitare. W międzyczasie telefon od Euza, który mówi, że jest pod pałacem i nie wie gdzie iść. Więc po tłumaczeniach Maxiego i kilkunastominutowym oczekiwaniu postanowiliśmy sami go znaleźć.
Przeszliśmy przejściem podziemnym i dochodząc do Pałacu Kultury usłyszeliśmy "O ku.wa! Wyglądacie jak kolonia w tych koszulkach". Tak, tak. To był N!KO, który przyjechał ze swym znajomym Pontonem. Więc wspólnie udaliśmy się na poszukiwania Euza. W międzyczasie N!KO przejął ode mnie kamerę i kręcił duuuużo w sumie niepotrzebnych rzeczy :P Euza znaleźliśmy po drugiej stronie pałacu w koszulce również Nigela McGuinessa. N!KO od razu rzucił hasło "Euz ale Ty kiedyś byłeś chudszy. Teraz masz taaaaki bęben wielki. Chyba robiłeś mase ale zapomniałeś ćwiczyć". Pseudo bęben zostało przy Euzie do końca jego pobytu :P :D A warto dodać, że Euz przejechał 350 km w jedną stronę tylko po to, aby spotkać się z nami i wypić 2 piwka. Prawdziwy hardcoreowiec z bębnem :D W składzie 8 osobowym udaliśmy się do pobliskiego ogródka piwnego gdzie wypiliśmy sobie po browarku (Żywiec i Królewskie po 7 pln za 0,5 litra i to jeszcze strasznie rozwodnione :/ ). Znowu gadanie o wrestlingu, o Weemanie troszkę (bo warto dodać, iż N!KO i Ponton przyjechali własnie z powodu wee :P ) i oczywiście o bębnie Euza :D Tak nam minął czas do 13 i udaliśmy się ponownie do Złotych Tarasów na kolejna konsumpcję. Tam niespodziewanie rozdzieliliśmy się. Ja z Pontonem i N!KO zatrzymaliśmy się przy Subwayu a reszta z niewiadomych przyczyn poszła dalej :P Po konsumpcji udaliśmy się pod gitarkę i czekaliśmy na gospodarza imprezy Streetovsa. Pojawił się on koło godziny 13 i ponownie wróciliśmy do wczesnie odwiedzonego ogródeczka i wypiliśmy po kolejnym piwku. Tu już znacznie weselej się zrobiło. Między innymi, żarty z Vaclava studiującego politologię co zgodnie z przekonaniem N!KO oznacza, że jest gejem :D Szczególnie naszą maskotką zrobił się po raz kolejny Euz martwiący się o to czy zdąży na busa. Wszystko byłoby OK, gdyby nie to, że nie wiedział skąd odjeżdża jego autobus. Do odjazdu zostało mu 15 minut a my chodziliśmy wkoło pałacu naśmiewając się z niego (tak tak wredni jesteśmy :D ). Ważnym podkreślenia jest fakt, że Euz jak gdyby nigdy nic szedł sobie spacerowym kroczkiem J W końcu znaleźliśmy tego busa, pożegnaliśmy Bębna i udaliśmy się już w poszukiwania naszego autobusu, który nas zawiezie do karuzeli. Aha, jeszcze szybkie spojrzenie czy nikt nie stoi pod gitarą, ale nikogo nie było więc o godzinie 15.07 byliśmy w drodze.
Podróż autobusem przebiegła sprawnie poza moją małą wpadką, z której wszyscy mieli ubaw jak to się mówi "po pachy" :D Otóż wsiadając do autobusu podszedłem do kasownika z biletem i włożyłem go w szparkę. Z tym, że nie spodziewałem się, że tenże kasownik wyrwie mi go z ręki no to się wystraszyłem bogu ducha winnego kasownika :D hehe :D No i po około 20 minutowej podrózy dotarliśmy na odpowiedni przystanek. No i mieliśmy dylemat czy szukać karuzeli czy szukać jakiegoś baru :D Ale jednak doszliśmy najpierw do karuzeli i weszliśmy do holu aby rozeznać się. Ja wchodziłem jako ostatni i po sekundzie zauważyłem jak kolejni z nas wybiegają ze śmiechem. Nie wiedząc o co chodzi sam też wyszedłem pytając się czemu wybiegli. Usłyszałem odpowiedź " It's He, it's He, Weeman". Nie mogąc uwierzyć sam też wszedłem z powrotem na moment i rzeczywiście siedział sobie Weeman cichutko w kąciku, na fotelu, w takim lekkim zaciemnieniu. No więc w zdecydowanie lepszych nastrojach (a N!KO to już w ogóle był wniebowzięty) poszliśmy do pobliskiego sklepu po piwko, chipsy itp. Streetovs zaprowadził nas na boisko piłkarskie, gdzie wypiliśmy co mieliśmy i pogadaliśmy o wielu ciekawych rzeczach :D Tutaj N!KO przeszedł sam siebie i rzucał niezłymi tekstami :D Hehe...
No to nadszedł czas powrotu do Karuzeli. Koło godziny 16 stery za kamerą przejął N!KO i chciał podszywając się pod kogoś innego przeprowadzić z Weemanem wywiad. Niestety gdy tylko zaczął iść w jego kierunku ten wypalił "Cześć N!KO" i cały misterny plan w pizdu poszedł :D Ale Nikodem nie spalił się i zrobił kilkunastominutowy niesamowity wywiad na całkowitym Freestyle (całość można zobaczyć w filmie z wyjazdu, który niedługo się pojawi J ). Około 16.30 zebrało się troszke więcej osób w tym admin prowrestling.pl Dymkowaty. Zagaił nas słowami "Cześć, Dymkowaty jestem, czy to czasem nie Pawłowski tam stoi"? :D hehe :D Prawda, że sławny :P?
Siedzieliśmy, gadaliśmy i czekaliśmy. Przed 17 do Sali wszedł Supron i Borkowski a my przywitaliśmy ich gromkim "Dzieńdobry" :D Hahahaha :D A oni nam "Cześć chłopaki" :D Taki mały dialog. Swoją drogą Borys to chłop w wersji XXL :P Kilka chwil po 17 weszliśmy do środka hali.
Pierwsze wrażenie niesamowite. Pełnowymiarowy ring, dobre nagłośnienie, klimat taki naprawdę rodem z INDY. Zajęliśmy pierwsze rzędy. Aha, zapomniałem dodać, że jak my godzinę siedzieliśmy w Karuzeli to Vaclav i Streetovs chodzili chyba ze 4 razy po piwo co zaowocowało później :P Sala zaczęła się powoli wypełniać. W sumie było chyba ze 50-60 osób. Obok nas siedzieli takie chłopaczki po około 4-6 lat. Zawołałem ich z Łukim i i się spytałem (szkoda że tego nie nagrywałem) "jakiego wrestlera najbardziej lubisz" a czterolatek odpowiedział "CmPunka" a drugi "HHH" :D To nas pozytywnie zaskoczyli. Od około 17.20 na titantronie (kotara + projektor) puszczono nam Rogal Rumble 2009. Widzieliśmy opener oraz walke kobitek J Czyli zbliżała się 18, N!Ko truchlał ze strachu, że nie zdąży obejrzeć walki a Vaclav coraz bardziej pijany. W między czasie na sale dotarli RazorR, Koper i SPoP. Jeśli był ktoś jeszcze to przepraszam ale nie pamiętam ;) Wreszcie na ring weszła laska (Żona Roida) i zaprosiła na ring Pana Suplesa Suprona, Borysa, Roida i Sędziego. Supron zaczął chyba z 15-minutowy speech o wrestlingu (dla nas to zbędne było ale dla innych osób nie) podczas którego objechał gadających Vaclava i Streetovsa, potem Borys i Roid, który ogłosił, że na gali w stodole pojawi się Austin Aries (moja wina moja wina moja wina, że tego nie nagrałem :/ ). W końcu stery ponownie przejął Supron, zaprosił an ring do walki Roida a nastepnie gwiazdę, którą zgodnie z naszymi przewidywaniami okazał się Joe E. Legend. Jak to powiedział Supron "Walka będzie o pas mistrza" ale jakiego to nie powiedział. Naprawdę fajnie obydwoje przywitali się z tłumem. I rozpoczęła się walka. I zaczął się też doping. Wszyscy "Let's go Don" a jedynie Vaclav "Fuck You legend". Taki polski Angry Fan :D To również można zobaczyc na filmie :D Warto :D O walce nie będę pisał bo można zobaczyć ale kilka momentów było, po których nawet wybredny N!KO zaczął klaskać. Walka była toczona w dobrym tempie z wesołym dopingiem i trwała ponad 30 minut także było na co popatrzeć. Warto nadmienić, iż widzieliśmy moonsaulta w wykonaniu legenda J Nie sposób nie wspomnieć o Vaclavie, który latał z końca na początek hali i stawał nawet w pierwszym rzędzie na krzesłach aby lepiej widać i raz nawet mało nie spadł :D W trakcie walki jakiś inny pijany typek przyczepił się do Legenda a ten do niego "Fuck off". Walkę, którą cały czas komentowali Borys i Supron wygrał oczywiście Legend. Po walce były speeche, wzajemne dziękowanie i to co Borys zapamięta. Na koniec powiedział "Dziękujemy za przybycie, pozdrowienia od Wrestlefans" więc ja zachantowałem co inni podchwycili "Attitude, Attitude, Attitude" a Borys tylko się spojrzał :D Aha, miała być wspólna fotka ludzi z WF ale nikt się w koszulce nie pojawił :p
Po walce można było wejść na ring co okazało się zajebista sprawą... każdy z nas latał po linach, rzucał się i wchodził na narożniki. Chce nadmienić, że nawet zwykłe odbicie od lin jest bolesne bo one są naprężone. Akcją wieczoru była skiffowa walka podchmielonych Vaclava i Streetovsa gdzie Street zrobił Bronco Bustera na Vaclavie :D Też nie nagrałem i żałuję L Potem porobiliśmy sobie fotki z wrestlerami i Supronem. Na ringu zostało dwóch typków, którzy pocinali niezłe supleksy jakieś, a pod ringiem Weeman udzielający rad. Jako, że my szybko coś odwalimy i ja nie zdążę włączyc kamery to nie mam nagrane tego jak RazorR razem z nami zaczął krzyczeć do Wee "na widelce, na widelce, na widelce" a ten do nas "to przynieście" :D Hehe wesoło wesoło :D
Potem Vaclav (pierwszy antyfan Legenda podczas walki) podszedł do niego i gadał z 15 minut no i dalej Legend sobie usiadł, w koło niego z 15 osób stało i opowiadał nam o wrestlerach, gdzie walczył także dowiedzieliśmy się wiele naprawdę super ciekawych rzeczy. W międzyczasie Łuki wygrał koszulke na loterii z autografami Roida i legenda.
Siedząc do ponad 20 zostało się nas tylko z 15 osób a żona Roida powiedziała, ze chcą już zamykac klub i dupa L Pożegnaliśmy się i ja wyszedłem z Maxim na autobus bo się śpieszylismy. Tak się skończył nasz wyjazd na drzwi otwarte DDW.
Do zobaczenia w Stodole :)
Opinie uczestników
Euz:
Generalnie było bardzo spoko, jednak wielka szkoda, że byłem tylko ponad 4 h. Myśle, że zdołaliśmy sie w miarę poznać, było troche gadania o wrestlingu, psw i... o weemanie. Niko często dowalał jakieś teksty i można było bardzo się pośmiać. ;]
N!KO:
DDW przyjemnie zaskoczylo bo myslalem, ze cala otoczka bedzie slabsza. Ring wypada pochwalic bo prezentowal sie dobrze ... niestety nie wiem co bylo powodem 30minutowego spoznienia, ktore podirytowalo chyba wiekszosc o ile nie cala nasza grupe z ktora podrozowalismy (niczym turysci z Azji) po stolicy. Najwiekszym ewenementem naszej ekipy byl Euz ktory przebyl 350km w jedna strone po to by napic sie z innymi (ja jestem straight edge) dwoch piw po czym wracac o godz.15 nie doczekawszy nawet DDW. Atrakcji zadnych poza ringiem nie bylo ... zastalismy chyba tylko stoisko gdzie mozna bylo wygrac na loterii lub kupic koszulke DDW. Pozniej troche wstepnej gadki od organizatorow, ktore bardziej by pasowaly do Bravo nizeli na spragniony wrestlingu tlum. Roid slodzil niesamowicie, ze im bedzie zalatwial wystepy w Europie po tej szkole, ze zaczynaja tutaj i naturalnie padlo zdanie oczywiscie, ze moga skonczyc w WWE i TNA Fakt powiedzial prawde, ze poczatkujacego wrestlera kazdy pyta o to kto go trenowal ale czy napewno beda przychylnie patrzec na tych adeptow jak sie dowiedza, ze trenowal ich jakis Don Roid? (on w ogole ma profil na Online World of Wrestling? Bo tam jak go nie ma to on praktycznie nie istnieje). Pozniej byla nieszczesna walka gdzie Roid pokazal jakim jest wrestlerem. Tzn. gimmick ma typowo nastawiony by sie z niego smiac chociaz nie wszyscy potrafili. Walke zrobili cholernie dluga ale wiadomo miala to byc walka pokazowa wiec trzeba inaczej popatrzec na to... miala pokazac wszystkie aspekty wrestlingu i to zrobila. Pozniej troche podkrecili tempo co nie zmienia faktu, ze i tak pojechali jakies pol godziny, a moze i nawet wiecej. Vaclav byl pijany i skakal po krzeslach i chantowal ciagle wiec z niego mielismy ubaw .. "Fuck You Legend" i "Let's Go Don" .. publika podlapywala to i chantowali z nim. Wiec na reakcje publicznosci mysle, ze nie mieli co narzekac. Ja bylem tam z kumplem ktory nie interesuje sie w ogole wrestlingiem i tak jak patrzylem na walke i myslalem kategoriami osoby ktora jest zielona w temacie .. czy by sie zainteresowala wrestlingiem po czyms takim co oni pokazali ... napewno nie. To mnie martwi jesli chodzi o ta walke. Wypada czekac na efekty treningow .. ale wstepnie brzmi to tak, ze po Stodole bedzie koniec. Moim zdaniem na wrestlingu w Polsce da sie zarobic ... zainteresowanie w temacie jest z tym, ze ja nie sadze, ze potrzebna nam szkolka. Poza tym chlopaki (stawiam, ze nie bedzie ich wielu) nie naucza sie przez okres 2tygodni zbyt wiele.
Streetovs:
20 lipiec dzień otwarty nowopowstającej, pierwszej promocji wrestlingu w Polsce - DDW.
I tak w ten ciekawy dzień ustawiłem się na godz. 14 z ludźmi z forum, by razem dotrzeć na to wydarzenie. Na miejscu zbiórki zastałem 8 osób. Po godz. niestety jedna osoba odpadła, a był nią Euz który przejechał ponad 300km żeby zobaczyć pl. Defilad i wypić browar rozwodniony :) Nasze próby zatrzymania Euza, czy to po ściemie z lokalizacja autobusu, czy po deklaracjach że Vaclav może go przenocować, spełzły niestety na niczym. Może gdyby nie to że Vaclav skończył politologie... to kto wie, Euz pewnie by został i bawił się do końca :) Dlatego w składzie bez Euza, lecz w dobrym nastroju udaliśmy się na DDW. Nie dla wszystkich gala była najważniejsza, tego dnia byli tacy jak Niko który przyjechał dla wywiadu z pewną kontrowersyjna osobą, Vaclav który przybył głównie dla zapicia czasu, obu na szczęście udało się zrealizować swoje główne cele.
Jedziemy na Bemowo niestety w korkach co znacznie opóźnia nasz przyjazd i jesteśmy na 1,5godz przed galą, a przecież trzeba było jeszcze pogadać i się napić. Wpierw udaliśmy się pod Karuzele, czyli nasz polski kurnik i to w dosłownym znaczeniu, tam pierwsze podniecenie paru kompanów bo na kanapie siedział jakiś uśmiechnięty grubas w okularach, później zrozumiałem że widziałem obiekt szyderczego wywiadu jaki miał być później przeprowadzony. Szybkie browary na polance, jednak krótko w pełnym składzie bo w dalszej części picie nie zachęciło większości, która wolała przysłuchiwać się poczynaniom reportersko-kabaretowym Niko. Także po kolejny desant udało się już tylko trzech osobników w składzie Street, Luki i oczywiście Vaclav. Po wypiciu trunków udaliśmy się do hali i tu pierwsze zaskoczenie, spodziewałem się ze będzie mniej osób a było około 60-ciu-70-ciu, jak na tak słabą reklamę to wynik nie najgorszy, ale w Stodole musi być poprawa.
Na samym początku na rzutniku pokazano nudną część tegorocznego Royal Rumble, następnie nastąpiła mowa Suprona oraz Dona, który to trochę po polsku próbował powiedzieć. Na samą gale dotarli też kolejni forumowicze, których nie było wcześniej, dzięki temu ze wszystkich portali wrestlingowych w Polsce, my jako reprezentanci Attitude tworzyliśmy większość na gali, co później zresztą głośno to okazaliśmy.
Na ring wszedł Don Royd, zaraz po nim wbiegł Joe E Legend, przy fajnym entrance. Aż takiej niespodzianki nie było, to właśnie Legendy większość się spodziewała. Joe miał jakiś pas ze sobą, ale czy to był pas Federacji Rosyjskiej IWF, czy International Catch Wrestling Alliance a może Południowo Afrykanskiej promocji World Wrestling Professionals? tego nikt nie wie, niestety zapomniałem tak jak reszta się o to zapytać. Na stronie DDW, napisali że walka była o jakieś cztery pasy, które posiada obecnie Joe. Na samej gali Pan Supron nazwał pas, po prostu pasem mistrzostw świata :) Zaskoczeniem było to ze walka trwała ponad 20min i nie była zła, poprowadził ten match Legend i zrobił to naprawdę porządnie, choć nie obyło się od partaczenia kilku akcji. Publikę do żywiołowego dopingu zachęcał Vaclav, który krzyczał "Fuck you Legend", by pod koniec walki zmienić zdanie i chantować "Lets go Legend"J
Po matchu który się zakończył wygraną Legenda, można było pogadać z organizatorami i wrestlerami, porobić zdjęcia, kupic koszulki oraz poskakać na ringu, co zresztą większość z tej okazji skorzystała.
Tak idealnie się ułożył dzień że deszcz spadł wtedy gdy byliśmy na sali, tak więc po gali każdy mógł pójść do autobusu/samochodu na sucho. Wrażenia naprawdę pozytywne, sam się nastawiłem że będzie ok., oprócz walki, bo myślałem ze skoro za darmo to dadzą jakiś max 5-10min. sleeper, na szczęście tak nie było. Było naprawdę dobrze i nie jestem w tej opinii odosobniony. W temacie na forum brzmiącym: Jak oceniasz szanse projektu "Do or Die Wrestling"?, zaznaczyłem odpowiedź: Ucichnie po gali w Stodole. Mam nadzieje że moje dywagacje okażą się chybione i w końcu może będziemy mieli choć na kilka lat promocje wrestlingową w Polsce. Jeśli gala w stodole będzie miała taka atmosferę no i nie oszukujmy się trzy razy większą publikę, to myślę ze jest to realne.
Autor : Brejver, dodane w dniu : 23-07-2009 18:36:23
Cytat: Streetovs
Sorry że nic nie wyskrobałem, ale ja dziennikarstwa (jak chyba 90% portalu :P ) nie skończyłem, nie kończe i nawet nie zamierzam zaczynać, i pisanie takich testów to dla mnie męczarnia (szkoła mi sie przypomina). Z wszystkch tych relacji brakuje mi tylko opowieści N!KO jak zaliczenia szukał :D
napisane przez luki w dniu : 24-07-2009
Cytat: luki
Takich sytuacji to mi sporo brakuje ale to niektore poprostu ciezko przeniesc na "papier". Dla tych ktorzy by sie zastanawiali moja sytuacja z wpisem na Politechnice (studiowalem rok Administracje co bylo bledem zyciowym) byla taka, ze jeden wykladowca poprostu dawal wpisy za nic... nie obchodzilo go czy ktos chodzil na jego wyklady czy nie.. i jestem pewny, ze Ci co studiuja juz na takich milych wykladowcow trafiali. Ja lekko spozniony jak zawsze wbieglem na uczelnie i pytam ludzi czy on jeszcze jest, zeby mi zrobic ten wpis.. no wszyscy mi mowia.. tak siedzi tam w swoim pokoiku idz. No to wchodze do niego .. mowie "Dziendobry wpis chcialem" .. a on do mnie "Z jakiego przedmiotu?" ... ... ... ... I musze przyznac, ze zagial mnie tym pytaniem. Ogolnie ta historia miala na celu pokazac, ze nie dostalem wpisu z przedmiotu z ktorego wpis byl za nic bo naturalnie nie wiedzialem co to za przedmiot :smile: Lepiej to brzmi jak to opowiadam nizeli jak sie to czyta ale na prosbe Lukiego wypadalo przytoczyc. (Takich historii z uczelni jeszcze pare mam wiec moze przy okazji gali w stodole bedzie czas, zeby sie troche posmiac )
napisane przez N!KO w dniu : 24-07-2009
Cytat: N!KO
No rozjebałeś mnie tym tekstem i nie tylko. W ogóle, dużo śmiesznych rzeczy sie powiedziało tego popołudnia a pewnie większość nawet nie została zarejestrowana. (np rozmowa telefoniczna Streetovsa z pewnym komentatorem sportowym :lol: :lol: )
napisane przez Euz w dniu : 24-07-2009
Cytat:
To się kuzaj ucieszy, że jest znany w sieci :lol: :lol:
Tak to jest po 5 dębowych...
Ja zjawiłem się w Warszawie przed 15 i mozna powiedziec, że nasze trasy odbywały się równoległe. Na tym samym boisku co wy też spożywaliśmy płyny, tyle, że jakieś pół godziny wcześniej.
Kurna, jakoś nadal nie moge sobie przypomniec Wee...jakoś nie zauwazyłem nikogo mocno utytego z piskliwym głosem. trza obejrzec filma to może sobie przypomnę...
L.A wyglada jak wykapana rodzina Kane'a. Normalnie młodszy brachol/syn Glena jak nic :lol:
Vacek miał dziwny wyraz twarzy ale można to zrzucic na nadmiar procentów we krwi...niemniej dobrze było zobaczyc, że Attitude pojawił się w Karuzeli w sile. Oby w Stodole było nas duuużo więcej i chanty "Let's go Don!" rozlegały się gromko. :twisted:
No i następnym razem zjawiam się z wami na jakiegoś bronka/drinka/whatever.
Właśnie...coś przebąkiwano, że 8 sierpnia jest pokaz zawodników also za free, w Karuzeli.
Ktoś się wybiera? :twisted:
P.S Mam nadzieję, że tym razem zobaczę Puro Świra w szercie nWo i Maxiego (jakoś go przeoczyłem) :D
napisane przez Venomus w dniu : 24-07-2009
Co do akcji ze zjazdu przypomniala mi sie tez mina Brejvera gdy po slowach "Dobra chlopaki tylko bez spoilerow Victory Road" .. uslyszal ode mnie wszystkie wyniki :grin: Nie chcial biedny wierzyc .. ale zalozyc sie tez nie chcial :)
napisane przez N!KO w dniu : 24-07-2009
N!KO nawet do tego nie nawiązuj :D Zdradziłeś mi całą przyjemność z oglądania :P
napisane przez Brejver w dniu : 25-07-2009
Cytat:
Ktoś się wybiera? :twisted:
Dobre pytanie. Ciekawe jakie umiejetnosci na pokazie zaprezentuja uczestnicy intensywnego dwutygoniowego szkolenia
napisane przez ATP w dniu : 25-07-2009
Pamiętacie tekst Vaclava...
Mówił coś w stylu - za to wiem, że IWA-Japan King Of the Dreath Match 1994 wygrał Cactus Jack
- to było w 1995 ...
- no widzisz Vaclav, nawet tego nie wiesz :D
Ciekawe czy jest to nagrane ? :)
napisane przez Euz w dniu : 27-07-2009
Przyjemna w czytaniu relacja, cześć pisana przez Streetovsa najbardziej przypadła mi do gustu i najwięcej się z niej dowiedziałem. Widać iż się dobrze bawiliście, czekam na fotki i materiał filmowy. Pozdro!
Cytat:
Z tego co mi się wydaje to nie ma, więc fakt jest on niezły "no name" (na naszym wiki też go nie ma, a przecież RazorR zebrał tam ok. 1800 profili). Oczywiście nie przekreśla to jest zdolności trenerskich, do tego jak widać jakieś kontakty w świadku ma skoro udało mu się namówić naprawdę niezłych wrestlerów aby stanowili roster DDW.
Cytat:
Zupełnie niepotrzebnie patrzyłeś z takiej perspektywy bo z tego co mi się wydaje to takie drzwi otwarte raczej były kierowane do osób już z środowiska fanów wrestlingu, a nie świerzaków.
Cytat:
Myślę iż bardziej będą liczyć się umiejętności. Dodatkowo najlepsi z szkółki będą zapewne mogli powalczyć z kimś z rosteru DDW. Walka z np: Stormem może być czymś czym można się już pochwalić.
napisane przez Przemk0 w dniu : 27-07-2009
Cytat: Euz
Mówił coś w stylu - za to wiem, że IWA-Japan King Of the Dreath Match 1994 wygrał Cactus Jack
- to było w 1995 ...
- no widzisz Vaclav, nawet tego nie wiesz
Ciekawe czy jest to nagrane ?
Pamietam to bylo jakos po tym jak wymienilem wszystkich zwyciezcow Royal Rumble i Vaclav chcial blysnac :smile: ale raczej to nie jest nagrane.
Euz tak btw. znowu mam troche nowych historii z zaplecza wrestlingowego ktorymi sie podziele przy okazji Stodoly :D Historia z Davidem Flairem i Cena jest niezla.
Cytat: Przemk0
Domniemam, ze kilku swiezakow bylo (chociazby rodzice maluchow) a ja przy kazdej okazji staram sie patrzec z tej perspektywy. Wkoncu DDW to jakas promocja wrestlingu w Polsce i moze kilku nowych fanow sie da skusic na dluzej na ten rodzaj rozrywki. Z mojej rozmowy z kumplem moje przypuszczenia byly trafne jesli chodzi o walke (nie bujmy sie powiedziec, ze troche nudzili i przesadnie przedluzyli to starcie) ale cała perspektywa spotkania nowych ludzi z ktorymi gadał jakby był od lat na forum (słowa Euza) skusza go na ponowne odwiedzenie Warszawy przy okazji gali w Stodole.
napisane przez N!KO w dniu : 27-07-2009
Przemk0, moim zdaniem takie "drzwi otwarte" są adresowane do wszystkich. Fanów nie trzeba przekonywać, bo oni są już przekonani. Zwłaszcza, że póki co nie mają żadnej alternatywy, więc DDW albo nic.
napisane przez SixKiller w dniu : 27-07-2009
Cytat: SixKiller
Zauważ jak i gdzie były one reklamowane... to chyba odpowiedź na pytanie do kogo były adresowane. Moim zdaniem do osob zainteresowanych treningami oraz fanów wrestlingu z środowiska.
napisane przez Przemk0 w dniu : 27-07-2009
Nie wiem, jak i gdzie były reklamowane, bo nie jestem z Warszawy. To, że w internecie ogłoszenia wisiały na Attitude i WF jest raczej naturalne. Roid musi wiedzieć, że duszenie się tylko we własnym sosie nie wyjdzie DDW na dobre, bo ile grup treningowych uda mu się zebrać? Jedną? Dwie? Taka działalność musi być szerzej zakrojona.
napisane przez SixKiller w dniu : 27-07-2009
Cytat: N!KO
napisane przez luki w dniu : 27-07-2009
Cytat: luki
Cytat: N!KO
Tak jak Euz wam mowil na spotkaniu .. ja znam tego w ch.. Sporo dokumentow ogladam i shoot'ow a tam takie historyjki to normalka. Mam jeszcze kilka ale podziele sie z nimi moze na gg jak mi sie bedzie chcialo pisac (chociaz wiadomo, ze lepiej opowiadac) bo narazie pod znakiem zapytania stoi moje pojawienie sie na gali w Stodole.
napisane przez N!KO w dniu : 27-07-2009
Witam całą ekipę Attitude :]
Mam prośbę. Czy jakiś dobry człowiek mógłby mi podesłać na PW
linka do nieocenzurowanego nagrania z wypadu do Karuzeli :D
Nie będę kłamał, że głównie to zainspirowało mnie do zalogowania
się :twisted: ale obiecuję, że dzięki temu będę zaglądał częściej
i udzielał się w rozsądny sposób na różne tematy, bo widzę że Forum jest
interesujące 8-)
Pzdr.
napisane przez Łukasz/WF w dniu : 30-07-2009
Jesli chodzi Ci o zwiastun jedynie to napisz mi na PW wiadomość to podesle Ci linka. Jesli natomiast o cały materiał to trzeba jeszcze troszkę poczekać bo ostatnio nie mam czasu na przekonwertowanie :/
napisane przez Brejver w dniu : 30-07-2009
Ja przeczytałem całą historyjke i bardzo fajna, dużo śmiesznych momentów.
Mam pytanie, czy do pooglądania konieczne jest ściągnięcie z odsiebie?
napisane przez Gieras w dniu : 06-08-2009
Niestety ale musisz ściągnąć :)
napisane przez Brejver w dniu : 06-08-2009
Cytat: N!KO
Nie pisz ich nikomu, będą musieli przyjechać żeby je usłyszeć :) a tak btw. też znam sporo historii szczególnie z shootowych fajtów na backu i nie tylko. Jedna szczególnie fajna jak Bradshaw zlał w barze szefa gangu motycyklistów (nie wiedząc kim był ten człowiek) a później zawołał do pomocy Faarooqa by najebać reszte kolesi... dalszy ciąg historii, 24 października :)
napisane przez Euz w dniu : 06-08-2009
Cytat: Euz
"bo narazie pod znakiem zapytania stoi moje pojawienie sie na gali w Stodole" - Na dzien dzisiejszy moge powiedziec, ze na 99% nie bedzie mnie na gali DDW. Co do historii to poznalem kolejna z Owenem Hartem. On na porzadku dziennym wkrecal ludzi na Backstage'u.
napisane przez N!KO w dniu : 06-08-2009
Shit, nie zauważyłem tego wcześniej. Miejmy nadzieje jednak, że sytuacja się odwróci i spotkamy sie w Stodole .
napisane przez Euz w dniu : 06-08-2009
Wywiad z WeeManem - http://odsiebie.com/pokaz/4654075---bae0.html
Tak jak mowione bylo .. w wywiad z WeeManem wszedlem z marszu i na biegu musialem sobie przypominac wszystko. Nie jest az tak strasznie i smialo mozna zobaczyc. Nie sadze by to zaslugiwalo na oddzielny temat wiec smialo wrzucam tutaj .. kto chce sobie sciagnie i zobaczy.
napisane przez N!KO w dniu : 07-08-2009
Także tego :P Polecam polecam :P Hehe :P
napisane przez Brejver w dniu : 07-08-2009